Praga

Praga to stolica i największe miasto w Czechach.

Położona jest w zachodniej części kraju. Według danych z 2017 roku, liczba ludności wynosi: 1 280 508. Praga to ośrodek administracyjny, przemysłowy, handlowo-usługowy, akademicki, kulturalny, a także turystyczny o charakterze międzynarodowym.

            Na pierwszą podróż, a w zasadzie kilkudniową wycieczkę wybraliśmy Pragę, dlatego że jest miastem stosunkowo tanim. Po wielu rekomendacjach znajomych, którzy już byli w tym miejscu, wybór stał się oczywisty. Kilka godzin spędzonych w różnych środkach komunikacji i wreszcie jesteśmy na dworcu. – Change euros, please – usłyszałem od razu. Zauważam pierwszy kantor, a przy nim obcokrajowca, podchodzę bliżej, patrzę na złodziejski kurs, dwadzieścia parę procent za możliwość wymiany dowolnej waluty na czeskie korony, witamy w Pradze.

            Miejsce jest rzeczywiście tak piękne jak opisują je ludzie, Stare Miasto może imponować swoją architekturą, złożonością i ogromem. Czerwone dachy i piękna secesja. Mamy Most Karola, Plac Wacława, Muzeum Narodowe, jednak Praga to nie tylko zabytki przeszłości, a także nowoczesne budowle, które idealnie wpasowują się w klimat tego miasta. Możemy zobaczyć tutaj domy mieszkalne, szklane biurowce oraz doskonałe przykłady modernizmu.

            W związku z tym, że w ciągu kilku dni przeszliśmy kilkadziesiąt kilometrów po mieście, można powiedzieć że dosyć dobrze poznaliśmy centrum, większość zakamarków i uliczek. Udało nam się dostać do Muzeum Narodowego, czekaliśmy dwie godziny w kolejce, aby wejść do środka. Czy było warto? Zdecydowanie!. Nie jest tak, że jestem fanem historii Czech, niewiele wiem na ten temat, ale to miejsce, które każdy powinien zobaczyć będąc w Pradze. Do końca roku wejście było za darmo, co wyjaśnia ilość chętnych, ale myślę że warto zapłacić, żeby tam wejść. Nie chodzi o to, żeby się podniecać starymi rękopisami, czy urządzeniami, a po prostu dowiedzieć się czegokolwiek na temat tego jak to wszystko kiedyś wyglądało w tym państwie.

Praga, czyli miasto narkotyku

Jestem bardzo daleki od tego, żeby namawiać kogokolwiek do palenia marihuany, ale mimo wszystko większość ludzi kojarzy miasto z tym właśnie narkotykiem. Praga? To przecież drugi Amsterdam. Poczytałem trochę w Internecie przed wyjazdem, ale nie doszedłem do żadnych konkretnych wniosków i postanowiłem sam to sprawdzić. Wystarczył krótki spacer po mieście i mamy pierwszy „Coffee shop”, a w zasadzie to nie Coffe shop dlatego, że tutaj nie ma ani kawy ani jointa. Są za to sklepy z pamiątkami z przewodnim motywem marihuany, mamy bonga, ciastka, czekolady, czeski absynt, a nawet samą roślinę pakowaną w plastikowe opakowania w cenie 600 koron. Naiwnym turystom już świecą się oczy. Prawda jest taka, że sprzedaż jakichkolwiek produktów konopnych, w których zawartość THC jest większa niż 0,3% jest nielegalna. Dlatego też sprzedawany w takich sklepikach towar jest pozbawiony właściwości psychodelicznych, a pisząc wprost nie najaracie się nim. 

Próbowałem kilku rodzajów ciastek i czekolad, jednak moim zdaniem ich smak nie różni się niczym od smaku czekolady mlecznej jaki znamy z Lidla, czy Biedronki. Więc czy warto płacić za opakowanie z motywem marihuany?

Jeżeli chodzi o samo znalezienie prawdziwego zielska z odpowiednią zawartością THC, to dla obeznanych osób nie powinno to stanowić problemu, poszukajcie dobrze a znajdziecie. Unikajcie czarnoskórych na ulicach, mimo tego że to całkiem sympatyczni goście, to nigdy niewiadomo co mogą wam sprzedać. Palcie z umiarem i powoli dawkujcie sobie przyjemność, pamiętajcie że to trochę inne substancje niż te, które znamy z rodzimego bloku.

Co ciekawe, fenomenem tego miasta jest to, że w praktycznie każdym takim sklepie za ladą siedzą Azjaci. Nie jestem pewny z czego to wynika, ale szczególnie interesujące jest to że często w osiedlowych sklepach poza centrum (tam są również Azjaci) jest taniej niż w marketach, które znamy z Polski.

Warto wspomnieć również o kantorach, w zasadzie znaleźliśmy tylko jeden, w którym prowizja za transakcję wynosiła 0%, czyli otrzymujemy dokładnie tyle koron czeskich, ile otrzymalibyśmy w Polsce.

Wspaniałe miasto, nie tak piękne jak kobiety, które przechadzają się ulicami, ale mimo wszystko robi wrażenie. Polecam każdemu kto nie był, nie jest drogo, odpuść kilka wypadów ze znajomymi do miasta, a za zaoszczędzone pieniądze ogarnij tani nocleg i ruszaj. My na pewno tam wrócimy i to pewnie niedługo…