2 tygodnie po Bałkanach – przygotowania

Cześć. Chciałem tym krótkim wpisem rozpocząć i zaprosić was na serie filmów zatytułowaną „Panie!Bezrobocie!” oraz wpisów na blogu o mojej podróży po Bałkanach. Z uwagi na to, że mój projekt w pracy został zakończony zostałem przymusowo bezrobotnym.

Dostałem dodatkową odprawę i zostałem postawiony przed decyzją, czy szukać jeszcze pracy na 1,5 miesiąca przy 2 miesięcznym z reguły wypowiedzeniu, czy wykorzystać ten czas. To był dobry moment, żeby wyjechać z plecakiem na dwa tygodnie po Bałkanach.

Ta sama sytuacja spotkała koleżankę z pracy Żanetę, postanowiliśmy zatem wybrać się wspólnie (tak naprawdę to był jej pomysł :D). Początkowo plan miał zakładać podróż normalną komunikacją, przy korzystaniu z hoteli. Ostatecznie stwierdziliśmy robiąc zakupy w Decathlonie, że nie jest tak zimno (październik) i można jeszcze spać na dziko w namiocie. Do tego doszła jeszcze jazda autostopem i buuum tak powstał chocapic.

Tak po prawdzie moje doświadczenie z taką formą podróży było bardziej niż znikome, zatem musiałem w tych aspektach polegać głównie na Żanecie. Byłem bardzo ciekawy jak wygląda kwestia brania stopa na Bałkanach. Czy naprawdę ciężko znaleźć kogoś kto Cię podwiezie. Tym bardziej, że dwie dziewczyny, albo samotna dziewczyna ma większe szanse na to niż para osób. Miało to wyjść w praniu.

Nie zabrałem do Bułgarii za wiele akcesoriów, więc zmusiło mnie to by zakupić matę, śpiwór oraz namiot za kwotę około 150 złotych. Stosunkowo niedrogo w mojej opinii. Miało to i tak pozwolić na zaoszczędzenie sporej ilości pieniędzy, które wydalibyśmy na różnego rodzaju hotele, czy hostele.

Pomysł zakładał odwiedzenie kolejno Kosowa, Czarnogóry, Albanii oraz Macedonii. Plany lubią zmiany, więc udało się jeszcze odwiedzić jeden kraj dodatkowo, ale przekonacie się o tym sami oglądając filmy, bądź czytając tego bloga. Oczywiście nie mogłem nie wykorzystać tej okazji, by nie nagrać sporej ilości materiałów z wyjazdu, żeby móc później zmontować dla was kilkuodcinkową serie.

Na razie nie chcę za wiele zdradzać, więc na tym zakończę ten wpis. Zapraszam was już w poniedziałek jak zawsze o 20:00 na pierwszy film z serii „Panie!Bezrobocie!”, a tymczasem się żegnam. Czołem!